Piekłam te bułeczki kiedyś bardzo często ale na jakiś czas o nich zapomniałam.
Może trochę szkoda bo są to jedne z moich ulubionych. Wykonanie jest banalnie
proste. Wieczorem mieszamy składniki, rano zostawiamy do wyrośnięcia na
godzinę i do piekarnika. Na śniadanie gotowe. Są bardzo chrupiące z dużymi
dziurami co widać doskonale na zdjęciach. Ja użyłam mąki orkiszowej ale
można użyć pszennej. Zrobi je każdy. Wyjdą na pewno.
Składniki na 8 sztuk:
- 3g świeżych drożdży lub 1g suchych
- 300 ml wody w temp. pokojowej (nie letnia, raczej zimna)
- 320g jasnej mąki orkiszowej typ 630 lub 700
- 75g mąki orkiszowej typ 1850
- 1 łyżeczka soli
W misce rozpuścić drożdże w wodzie. Dodać mąkę i sól.
Całość wymieszać drewnianą łyżką. Przykryć i odstawić na noc (12 godzin)
w temperaturze pokojowej. Rano przenieść ciasto na wysypaną
mąką stolnicę. Nałożyć cztery końce ciasta na siebie tworząc bochenek.
Wierzch posypać
mąką. Ciasto przykryć miską lub ściereczką i zostawić w
ciepłym miejscu na 45 minut do 1 godziny.
Wow wspaniale wyglądają.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
OdpowiedzUsuńZrobione i zjedzone do ostatniego okruszka
OdpowiedzUsuń